7 błędów właścicieli działek ze słupem, które kosztują pieniądze
Większość straconych spraw to nie wina prawa, tylko kilku typowych błędów. Oto te, które najczęściej kosztują właścicieli działek najwięcej.

Po latach spraw o słupy widać, że ludzie tracą pieniądze nie przez prawo, tylko przez kilka powtarzalnych błędów. Dobra wiadomość: wszystkich da się uniknąć. Oto najczęstsze.
1. Przyjęcie pierwszej oferty operatora
Zakład proponuje kilka tysięcy, właściciel podpisuje z ulgą. A sprawa była warta kilkukrotnie więcej. Nigdy nie podpisuj, zanim nie policzysz własnego roszczenia.
2. Wiara w "zasiedzenie" na słowo
"Słup stoi od zawsze, zakład go zasiedział, nic nie dostanę." To teza operatora, nie fakt. Po wyroku TK zasiedzenie jest trudniejsze do obronienia niż kiedyś.
3. Zwlekanie
Każdy rok zwłoki to jeden rok bliżej przedawnienia najstarszego okresu. Odkładanie sprawy realnie zmniejsza kwotę.
4. Podpisywanie umowy służebności bez wyceny
Operator czasem sam proponuje ustanowienie służebności za drobną kwotę, żeby zalegalizować stan i zamknąć temat tanio. Podpis bez operatu to często oddanie pieniędzy.
5. Pominięcie spadku wartości działki
Właściciele liczą tylko służebność, zapominając, że słup obniża wartość gruntu. To osobne roszczenie, które potrafi być sporą częścią sprawy.
6. Sprzedaż działki ze słupem za bezcen
Sprzedając pospiesznie, można stracić roszczenie albo oddać je kupującemu. Przed sprzedażą warto uporządkować sprawę.
7. Robienie wszystkiego samemu w ciemno
Samodzielne wezwania bez operatu i znajomości procedury zwykle kończą się słabą pozycją i niską kwotą. Analiza nic nie kosztuje, a pokazuje, jak grać.
Jedna zasada, która chroni przed większością błędów
Nie podpisuj i nie zgadzaj się na nic, zanim nie poznasz wartości swojej sprawy. Bezpłatna analiza daje tę wiedzę bez ryzyka i bez opłat.
Masz taką sieć na działce?
Zgłoś działkę do bezpłatnej analizy. Ocenimy sprawę i powiemy wprost, czy warto walczyć i o jaką kwotę. Bez opłat i bez zobowiązań.